loriel@maszyna.pl

17 lutego 2011, 21:04:02

Suflet z dzika pana Kazika

Kupiłam dzisiaj foremki do rurek z kremem. Wreszcie, po odwiedzeniu setek marketów, tysięcy osiedlowych sklepów i milionów pomniejszych przybytków ze sprzętem gospodarstwa domowego, odnalazłam to czego szukałam. Ale nie o tym będzie ta notka. Niniejszy wpis, dosyć marnym rymem, przewiduje przepis na rodzaj ciasta, którego właściwie nie lubię. Mając jednak na uwadze fakt, iż moje dzisiejsze wywody są sprzeczne z dobrym obyczajem niewodzenia Czytelników za nos i w ogólności nie kwalifikują się jako informacja spójna oraz klarowna, podam przepis na wypiek, który, mimo niechęci do ciemnych ciast bez kremu, pokochałam wszystkimi kubkami smakowymi. Cała sytuacja jest tym bardziej uroczysta, iż dzięki rzeczonemu ciastu, zafundowałam Wam - Drodzy Czytelnicy - czterolinijkowe zdanie, które w swej strukturze idealnie odpowiada memu dzisiejszemu usposobieniu pełnemu wewnętrznych dysonansów i kolorowych jazgotów. No to smaczniego ;)

Ciasto czekoladowo – pomarańczowe (z książki „Kitchen” Nigelli Lawson)

150 g mąki tortowej
½ łyżeczki sody oczyszczonej
25 g kakao
150 g miękkiego masła
2 łyżki płynnego miodu
175 g ciemnego cukru
2 jajka
skórka otarta z dwóch pomarańczy
sok wyciśnięty z jednej pomarańczy

Masło utrzeć z miodem. Dodać cukier i zmiksować na gładki krem. Do masy dodawać na przemian mąkę i jajka, aż do połączenia składników w jednolite ciasto. Na koniec dodać sok i skórkę z pomarańczy. Zmiksować. Całość przelać do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki keksowej i piec przez 40 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni. Studzić w uchylonym piekarniku. Przyjemności :)

Komentarze

  atina napisał...

bardzo lubię takie połączenia smakowa:) Dziękuję za udział w zabawie: )Pozdrawiam!

Dnia 25 lutego 2011, o godzinie 05:27:04

Dodaj nowy komentarz:

Designed by Douglas Bowman, ported by Lamper.
Powered by JoggerPL © 2006.